Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 marca 2016

Jak być dobrym kierowcą ciężarówki?

Jak być dobrym kierowcą ciężarówki? Blog Motodrama.

Praca zawodowego drivera na pewno nie jest lekka, choć bywa przyjemna. Zawód kierowcy ciężarówki wiąże się z dużą odpowiedzialnością i koniecznością posiadania (i rozwijania) odpowiednich umiejętności. W dzisiejszym artykule na blogu Motodrama wyjaśnię, w jaki sposób zawodowi kierowcy mogą i powinni starać się coraz lepszymi w swoim fachu, oraz jak właściciele firm transportowych powinni im w tym pomagać. 

W swojej karierze zawodowej w branży motoryzacyjnej miałem okazję jeździć chyba wszystkimi typami pojazdów ciężarowych, od wywrotek i śmieciarek po dźwigi czy typowe zestawy międzynarodowe ciągnik + naczepa z plandeką. Zrobiłem po autostradach, "landówkach" czy placach budowy ładnych kilka tysięcy kilometrów, więc mam mniej więcej pojęcie, jak wygląda praca kierowcy ciężarówki z perspektywy drivera właśnie.

Zawód kierowcy zawodowego, szczególnie jeżdżącego "w międzynarodówce", nie należy do szczególnie łatwych. Przede wszystkim ze względu na konieczność przebywania w trasie po tydzień lub dwa z rzędu, spania w kabinie samochodu (która nie zawsze ma klimatyzację postojową) i tak dalej. Do tych wszystkich czynników związanych z czasem pracy, przebywaniem z dala od domu czy brakiem możliwości normalnego noclegu, dochodzą aspekty związane z silnymi emocjami, takimi jak stres spowodowany opóźnieniem w związku na przykład z korkami czy wypadkiem na drodze. Silny stres towarzyszy szczególnie tym kierowcom, którzy jeżdżą na tak zwanych "wahadłach", gdzie muszą być na załadunku czy rozładunku o konkretnej godzinie, prawie że co do minuty. Wtedy każde opóźnienie jest srogo karane i firma transportowa albo musi zapłacić karę umowną, albo nie dostanie pieniędzy za dany fracht. Tak się dzieje szczególnie w przypadku przewoźników obsługujących lotniska czy firmy kurierskie, gdzie czas i dyspozycyjność gra szczególną rolę.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Po co nam właściwie auto? Czyli rola samochodu w społeczeństwie

Rola samochodu w społeczeństwie. Styl życia. Blog Motodrama.

Pozwala się przemieszczać. Jest narzędziem pracy i służy do rozrywki. W pewnym momencie stał się jednym z najważniejszych elementów kształtujący nasz krajobraz i relacje społeczne, stając się sposobem na wyrażanie siebie i kreowanie stylu życia. Samochód. O nim będzie dziś mowa.

W dzisiejszym artykule będzie o motoryzacji, ale nie do końca. Postaram się skupić na aspekcie samochodu funkcjonującego w zbiorowej świadomości Polaków (i nie tylko), jego wpływie na kulturę i społeczeństwo, wygląd miast oraz style życia, które często determinuje albo z nich wynika. To moim zdaniem bardzo interesujący temat, który zgłębiam od jakiegoś czasu, prowadząc na co dzień obserwacje w moim otoczeniu i czytając raporty z badań konsumenckich i socjologicznych na temat wyborów Polaków w dziedzinie motoryzacji właśnie. 

Kultura motoryzacyjna

W naszym kraju mamy bardzo nisko rozwiniętą kulturę motoryzacyjną. Proszę nie zrozumieć mnie źle, to nie jest zarzut. Chodzi mi tu bardziej o uwarunkowania historyczne i liczby, które wyraźnie pokazują jak bardzo odstajemy od innych krajów, podobnych do nas kulturowo. Dla zobrazowania idei: w 2014 roku statystycznie w Polsce na 1000 mieszkańców przypadało 599 samochodów, zaś zaraz po transformacji w 1990 roku na 1000 mieszkańców przypadało 138 pojazdów (dane GUS). To ogromny przeskok, w dużej części związany z otwarciem granic i sprowadzanie na potęgę pojazdów używanych głównie z Niemiec (ponad milion sztuk rocznie!), w czym jesteśmy numerem jeden na świecie.

niedziela, 31 stycznia 2016

Podstawowa lekcja jazdy ekonomicznej

Jazda bezpieczna i ekonomiczna. Blog Motodrama.

W branży transportowej firmy, które posiadają w swojej flocie po kilkadziesiąt lub nawet kilkaset pojazdów ciężarowych doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że największą część ich budżetów zajmują wydatki na paliwo. Firmy, których właściciele i menadżerowie są świadomi prowadzonego biznesu bardzo dobrze wiedzą. w jaki sposób niewielkim kosztem przyczynić się do zmniejszenia kosztów właśnie. 


Ich uwaga skupia się na kierowcy, czyli najważniejszym elemencie całej układanki transportowo-ekonomicznej. Tak naprawdę nie ważne, jaką markę czy typ pojazdu wybierzemy - nie przyniesie on nam oczekiwanych zysków, jeśli za kierownicą posadzimy gamonia. Na szczęście nie żyjemy jeszcze na świecie, gdzie transport wykonują pojazdy autonomiczne, więc to czynnik ludzki jest najważniejszy w całym procesie.

Przedsiębiorstwa posiadające duże floty pojazdów, które prowadzą biznes w sposób profesjonalny i daleko im do pospolitego, polskiego "druciarstwa", wiedzą ile konkretnie mogą zaoszczędzić w skali roku tylko na paliwie.

niedziela, 24 stycznia 2016

Dlaczego kocham Fiata Multipla?


Fiat Multipla na Motodrama Blog

Bardzo ciężko jest jednoznacznie nakreślić granice piękna i estetyki, szczególnie jeśli mamy do czynienia ze sztuką użytkową, a do takiej z pewnością zalicza się motoryzacja, a uściślając - projektowanie nadwozi samochodowych. Wielu praktyków designu próbowało zamknąć w teoretyczne ramy kwestię "piękna". Jak wiemy, obiektywizm mimo, że o nim mówimy - nie istnieje. Tak więc mając problem w postaci braku obiektywnej oceny sprawy, musimy zdać się na wykładnię piękna którejś ze szkół designu. Ja osobiście skłaniam się ku szkole i nurtowi funkcjonalizmu, mającym swe korzenie w modernizmie (polecam bliższe zapoznanie się z takimi gośćmi jak Le Corbusier czy van der Rohe, a od strony teoretycznej Dejana Sudjica, choć to wstyd ich nie znać).

Postanowiłem wziąć na warsztat obiekt drwin i żartów światka motoryzacyjnego, czyli Fiata Multipla. Samochód produkowany przez włoski koncern od 1998 roku bardzo szybko stał się komunikacyjnym totemem, wokół którego do dziś toczy się wiele dyskusji, i który gęsto obrósł najróżniejszymi stereotypami. Multipla stała się również swojego rodzaju synonimem brzydoty, w kontekście nadwozi samochodowych, czy wręcz inwektywą - "jak nie będziesz grzeczny, to kupię ci Multiplę".

wtorek, 5 stycznia 2016

Nie tylko prędkość, czyli moto-edukacja przede wszystkim


Nie lubię statystyki. Kiedyś bardzo spodobało mi się jedno określenie, które usłyszałem od mojego wykładowcy z prawa - "Statystyka jest jak bikini. Pokazuje to, co istotne, a zakrywa to, co interesujące".

Jednak siłą rzeczy w swojej codziennej pracy zawodowej jak i przy okazji różnych projektów czasem muszę posługiwać się statystyką, bo ułatwia ona obranie odpowiedniego kąta patrzenia na pewne sprawy i pomaga w analizie sytuacji.

Ostatnio znalazłem na stronie polskiej Policji bardzo rzetelnie przygotowany raport na temat wypadków na polskich drogach w 2014 roku (zachęcam do pobrania tutaj). Poza tym, że raport wizualnie wypada bardzo dobrze i wszystkie wykresy analizuje się bez wysiłku, to w warstwie merytorycznej statystyka ta świetnie obrazuje i tłumaczy główne przyczyny zdarzeń drogowych jak i najczęstsze okoliczności. Brzmi banalnie, ale naprawdę warto poświęcić godzinę na przeczytanie tego raportu i zastanowienie się, dlaczego aż tylu pieszych i kierowców ginie na drogach i jak my jako uczestnicy ruchu możemy zadbać i bezpieczeństwo własne i innych.

Oczywiście, na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi.

środa, 4 listopada 2015

Polska kultura techniczna


Kto z nas nie chciałby rozsiąść się w hiperwygodnym fotelu nowego Mercedesa klasy S jak model na zdjęciu powyżej? Kto nie chciałby jeździć samochodem szybkim, bezpiecznym i niezawodnym, a do tego eleganckim, klasycznym i zwracającym uwagę przechodniów? Zaryzykuję stwierdzenie, że każdy by chciał. Chociaż raz.

Choroba na którą cierpię od kiedy pamiętam, podobnie jak i część z Was, zwana motoryzacją daje pewną przewagę nad sporą większością ludzi, którzy na co dzień podróżują swoimi samochodami. Otóż oprócz zwykłego zainteresowania motoryzacją, lubię też czasem zrobić coś przy swoim samochodzie samemu. Czasem coś przeczytam o historii motoryzacji, o nowych rozwiązaniach technicznych czy obejrzę filmik instruktażowy w stylu HOWTO? po prostu żeby wiedzieć