Pewnie większość z Was doskonale zna ten moment, kiedy zasiadacie przed komputerem z kubkiem gorącej herbaty, podobnie jak Pani ze stocku na zdjęciu powyżej, i kompulsywnie przeglądacie serwisy aukcyjne w poszukiwaniu nowego samochodu. Niektórzy nawet, na przykład ja, cierpią na nieuleczalną chorobę zwaną motoryzacją, której jednym z objawów jest przeglądanie aut bez sensu z założeniem "a nóż widelec coś się trafi".
Rodzimi przedsiębiorcy trudniący się sprowadzaniem używanych samochodów zza Odry, zwani czasem sympatycznie Mirkami lub Januszami Biznesu, wykształcili specyficzny słownik pojęć, zwrotów i metafor używanych do określania stanu oferowanych pojazdów. Kto z nas nie słyszał tak ekwilibrystycznych formuł jak igła, sprawdź go, jedyny taki czy radosne twory typu klima, wentyle, zenony, full.
![]() |
| Królestwo igieł |
Dziś postawiłem siebie w roli badacza i doświadczalnie sprawdziłem, co też ciekawego wyrzuci mi wyszukiwarka allegro po wpisaniu enigmatycznej formuły igła. Dobrodziejstwo inwentarza przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Oto wyskoczyło 13 stron, na których jest prawie 700 pojazdów, których głównym atrybutem czy też właściwością jest igła właśnie.

